poniedziałek, 30 września 2013

212. nowa ulubiona manna?


Kiedyś pisałam o mojej ulubionej mannie - oczywiście z amarantusem, morelami suszonymi i masłem orzechowym. A może na pierwsze miejsce wysuwa się ta gotowana z bananem i suszoną żurawiną? Nie wiem, ale ta jest kolejna! Jem ją od soboty i to przez nią jestem na wykończeniu puree dyniowego. Zamęczam Was też tym kajmakiem, ale po skończeniu miodu nie mam w domu żadnego słodzidła, prócz jakiejś starej melasy, a nie mam czasu, by iść na większe zakupy. No właśnie - czas! Lecę do szkoły :)

13 komentarzy:

  1. No popatrz, a ja nie jadłam żadnej z Twoich ulubionych wariacji tej kaszy, choć manna króluje u mnie w kuchni od lat.
    Żółto i apetycznie tu u Ciebie, zwłaszcza jak czytam jeszcze o tej dyni!

    OdpowiedzUsuń
  2. manna z amarantusem? będę musiała spróbować, koniecznie! :)
    leć do szkoły, leć! miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. twoja ulubiona mówisz, to ja chętnie spróbuję!! bo takie wariacje bardzo lubię :)
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, ta dynia. do wszystkiego pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Iście jesienna ! No i przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Manna króluje u mnie na podwieczorki, dyniowej z amarantusem nie jadłam, ale skoro tak zachwalasz, to nie pozostaje mi nic innego jak tylko spróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. z kajmakiem pewnie nieźle się komponuje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mogłabyś napisać w jaki sposób gotujesz mannę z amarantusem? Np. właśnię tę dyniową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mleko się gotuje wsypuję kaszę i amarantus jednocześnie, po prostu

      Usuń
    2. Jakoś ilościowo w proporcji oół na pół

      Usuń