środa, 16 kwietnia 2014

382. lawenda z bananem się migdalą

Bananowo-migdałowy puch z ciecierzycy z lawendą i cynamonem
Banana-almond butter chickpeas "cake" with lavender and cinnamon

Zgapiłam. Użyłam tylko całego banana i białka, bo nie lubię się rozdrabniać.No i lawendę. Dodałabym trochę cukru jednak, chyba zbyt słodka ze mnie dziewczyna. W konsystencji przypominało trochę... pasztet. Szczególnie, że jadłam na zimno. Powiem mamie, może właśnie odkryłam doskonały wege pasztet! A tytuł najbardziej sprośny w historii bloga, oj oj!

Mówią, że najlepsze prezenty to te "od serca". I że "przez żołądek do serca". Wniosek jest jeden - najlepsze prezenty trafiają do żołądka. Od autorki tego przepisu dostałam niezbędne ingrediencje do tego wypieku, jako przedwczesny prezent urodzinowy (nie składajcie mi życzeń, w niedzielę dopiero! :-)). Dziękuję. 
PS: Skoro nie byli podejrzliwi co do tej małej kopertki w kopertce - chyba wszystko można pocztą polską przesyłać!

 



11 komentarzy:

  1. Hej, co trzeba zrobić, żeby sobie na taką przesyłkę zasłużyć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mieć urodziny! i obcesowo poprosić :D

      Usuń
  2. pasztet na słodko -taka wersja to mi się bardzo podoba!
    a taki prezent to sama chciałabym dostać! co prawda to prawda - przez żołądek do serca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z lawendą pomysł pierwsza klasa! i chyba faktycznie z tą konsystencją pasztetu może się kojarzyć (choć tu o dziwo wcale nie przeszkadza)
    haha, skrzętnie kopertę ukrywałam w kieszeni do ostatniego momentu, bo przyznam, że trochę później się obawiałam, że ,,wpadnę"! (panie, ja mam maturę do napisania i dzieci(ok, siebie samą) do wykarmienia, proszę mnie nie zamykać w ciupie!)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chetnie skopiuje to sniadanko <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ręcznie robione prezenty są najlepsze, zawsze będę to powtarzać :))
    pasztet? cholera, już nie pamiętam jak pasztet smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ale się przyczepiłyście tego pasztetu haha, ja tylko konsystencję porównałam

      Usuń
  7. W sumie chyba nigdy nie jadłam pasztetu (jakoś zawsze mnie odrzucał), więc zupełnie bym nie wpadła na to, że podobny do niego konsystencją jest :D

    OdpowiedzUsuń