Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lettuce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lettuce. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lipca 2014

435.

Opieczony bajgiel podany z roszponką z naszej działki, tofu przesmażonym w słodkiej papryce i czosnku niedźwiedzim, jajkiem sadzonym, pomidorem, szczypiorkiem i sosem chili z ananasem
Baked bagel served with lamb lettuce, tofu fried with spices, egg, tomatoe, chives and chili pineapple sauce

Budzą mnie o tobie sny Jedno wiem na pewno
nie chciałbym bez Ciebie

środa, 9 lipca 2014

432. (trochę inny) vegan hot-dog na śniadanie

Opieczony hot-dog z ciemną bułką, parówką sojową i pastą z bobu z oliwą i miętą; roszponka z naszej działki; słodki sos chili z ananasem
Baked hot-dog with whole-wheat roll, soy sausage and broad bean paste with olive oil and mint; lamb lettuce; sweet chili pineapple sauce

Pomysł na tak przygotowanego hot-doga zaczerpnęłam z jakiegoś bloga przeszło rok temu. W głowie został mi pomysł - i dziś rano do niego wróciłam, mając pod ręką michę ugotowanego, wyłuskanego bobu (który to ostatnio namiętnie pożeramy... i tak, ja wolę ze skórką!) i garnek świeżej mięty i roszponki. Lato jest dobre.

Pasta z bobu:
Ugotować bób do miękkości, obrać ze skórki, dodać garść mięty, oliwę i sól, zmiksować na gładką pastę.

Hot-dog.
Bułkę (u mnie paluch pełnoziarnisty) przygotować - odciąć "czapeczkę" z jednej strony i wydrążyć. Napakować pastą z bobu i wcisnąć parówkę (sojową lub nie, zależy od Was). Piec 15 minut w 200 stopniach.
Wegetariański obiad III

środa, 11 czerwca 2014

422. wege kebab na śniadanie

Falafel z czerwonej fasoli w tortilli pełnoziarnistej z sosem jogurtowo-czosnkowym z miętą, sałatą rzymską, papryką, pomidorem, jalapenos, oliwkami i cheddarem
Red beans falafel in whole wheat tortilla with yoghurt-garlic souce with mint, lettuce, paprika, tomatoes, jalapenos, olives and cheddar

Nie ma to jak zachcianki z rana. Taka zdrowa wersja. Przepyszna. Kotlety polecam wszystkim - zostało z obiadu, mama zrobiła spaghetti z nimi.
Pracy znowu nie ma - jakieś problemy na plantacji. Ja to trafiam. Wczoraj za to opaliłam się niesamowicie na przyjaciółkowym basenie i zajadałam tartę z ciasta francuskiego z warzywami. Wakacje czuję, w końcu.


czwartek, 29 maja 2014

413.

Bajgiel z serkiem philadelphia ze szczypiorkiem; sałata z oliwą, oliwkami i świeżym oregano
Bagel with cream cheese; lettuce with olive oil, olives and fresh oregano

Pogoda się zepsuła, jak i moje samopoczucie. Z dziewczyńskimi, znienawidzonymi (i w końcu regularnymi!) przypadłościami spędzę dziś dzień w łóżku z kotem i termoforem w sowę, oglądając Breaking Bad.
PS: Całkowicie rozumiem dlaczego w NYC kochają te śniadania. Marzę też o pewnej berlińskiej knajpce, którą ostatnio wynalazłam, gdzie do takiego bajgla można czytać miliony książek, które tam się znajdują i pić dobrą kawkę.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

282.


Oatmeal on coconut milk blended with lamb's lettuce and perssimon

Wczorajszy dzień pokazał mi, że na filmie do debaty można spokojnie uczyć się stosunków polsko-krzyżackich i la famille, że przede mną jeszcze długa dziennikarska droga, że warto nie jeść obiadu i kolacji dla przepysznych quiche "dla gości" oraz że zawsze można napić się wódki w niedzielę.

piątek, 13 września 2013

196. no to feta!



O Charlotte: Chleb i Wino skąd jest bagietka pisałam TU.

No to piątek. Czy się cieszę? Fety nie będzie, planuję się uczyć. A jeżeli chodzi o wrażenia z tygodnia to jestem już zmęczona. Jeszcze teraz latam po całej Warszawie, kupuję książki, najchętniej zawinęłabym się w kołdrę i tyle, a tu mama każe mi oglądać mieszkania. Ale chyba zrobię sobie jutro przerwę i wyskoczę do MiTo Art Cafe Books (mojej ulubionej) na czytanie książek przez Jacka Poniedziałka, ktoś się wybiera? :)

PS: Zdjęcie koszmar ale jestem dziś nieprzytomna i lepsze wyrzuciłam, ale mniejsza.

wtorek, 10 września 2013

193. +zdrowa, szybka, wege sałatka Cezar


Manna na zasadzie - "nic nie mam w lodówce" o czym mówiłam już wczoraj.

I na również tej samej zasadzie, dzisiejszy obiad, który ostatnio jem coraz częściej: wegetariańska sałatka Cezar.



Potrzebujemy na sałatkę:
 Dowolna sałata (może być miks; u mnie lodowa)
Dowolne warzywa (u mnie pomidor i ogórek konserwowy słodki)
Kotlety sojowe + coś do panierowania (u mnie płatki owsiane i mąka pełnoziarnista; lubię jeszcze te w płatkach kukurydzianych)
Przyprawy
Dowolny ser żółty (w oryginale parmezan, u mnie grand gouda)

Kotlety zalewamy wrzątkiem + dodajemy dowolne przyprawy (można bulion - ja nie stosuję tych w kostkach) i zostawiamy na około 5 minut do napęcznienia. W międzyczasie kroimy warzywa, tarkujemy ser. Panierujemy, smażymy na złoty kolor.

Sos czosnkowy:
Jogurt naturalny
Czosnek
Czosnek niedźwiedzi (można pominąć ale fantastycznie podkręca smak)
Pieprz, sól

Czosnek siekamy, wszystko mieszamy, polewamy sałatkę

Ja podałam z waflami ryżowymi, ale to tylko dlatego, że nie mam nic innego - można jak chcecie: albo dodać grzanki pokrojone w kostkę jak w oryginale, albo bagietkę, albo wszystko zawinąć w pszenną tortillę



czwartek, 29 sierpnia 2013

185.


Tak to jest, gdy wstając po imprezie czeka całą torba pełna zakupów - produktów, które zresztą wczoraj nocą, ledwo co, sama wybierałam. Wersję na słono bardzo lubię zapiekaną, jednak świeży chleb i twardy, słony ser (wiecie, że on jest polskiej receptury?) zwyciężyły.

Wakacje nieubłaganie zbliżają się ku końcu. Żałuję, że niektóre sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Żałuję, że nie pojechałam nad morze. Uświadomiłam sobie, że chyba nie będę mogła wziąć udziału w akcji "Owsianka na początek roku szkolnego" bo jeszcze nie będę miała internetu! Chyba,  że polecę do jakiejś pobliskiej kawiarni (swoją drogą mojej ulubionej) i wrzucę Wam to śniadanie, bo to jednak fajna akcja, której nie chciałabym ominąć. 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

175. domowy chleb dyniowy i domowy twaróg


Przedstawiam Wam mój najukochańszy chleb na świecie. Nauczyłam się go robić w tamtym roku i od wtedy, w dyniowym sezonie, upiekłam go naprawdę dużo. Każda dynia, jaką kupiłam, czy byłaby cała, czy to tylko kawałek - część musiała zostać upieczona i zgnieciona na poczet chleba. Oryginalny przepis zmieniłam i jeszcze uzdrowiłam - po prostu odjęłam większość cukru, bo pierwszy raz robiąc ten chleb i stosując się do przepisu wyszło ciasto, a nie chleb.

/przepis
120 g mąki pszennej
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie graham)
duuuużo cynamonu, trochę gałki muszkatołowej
odrobina sody oczyszczonej, soli, proszku do pieczenia
kopiasta łyżka miodu
2 jajka
200g puree z dynu
60 ml oliwy/oleju
dowolne ziarna (u mnie pestki dyni i orzeszki ziemne - te drugie bardzo polecam dodać!)

Najprościej - suche do suchego, mokre do mokrego (jajka najpierw roztrzepać), ciasto powinno wyjść względnie zwarte - jak coś, dosypujemy mąki, pieczemy w 180stopniach do suchego patyczka.



Chleb, dzięki zmniejszonej zawartości cukru, cynamonowi i gałce, smakuje dobrze i na słodko, i na słono. Uwielbiam go z masłem, uwielbiam go też z nutellą.

Jeżeli chodzi o twaróg - zrobiła go moja mama. Przywiozła z 5l świeżego, krowiego mleka - dlatego zajadamy się domowymi jogurtami (jak greckie, najpyszniejsze z miodem) i właśnie twarożkiem. Kierowała się TYM przepisem. Wyszło go jednak stosunkowo mało, dlatego mama włożyła go do silikonowych foremek na muffinki i dodała zioła.



środa, 31 lipca 2013

160.


Spałam bardzo długo, bo wczoraj w końcu nigdzie wieczorem nie wychodziłam. Rano już planowałam omlet biszkoptowy, piekielnie głodna, bo wiedziałam, że ostatnie pieczywo (rogal maślany) zużyłam wieczorem do puddingu. A tu proszę, mama kupiła przed pracą chleb. Więc mała kreatywność dziś, ale niezbyt się tym przejmuję.

Już sama nie wiem czego chcę i czego oczekuję. Chyba trochę się zgubiłam.

środa, 24 lipca 2013

154. pasta jajeczna ostatnio na wielkanoc


I spełniłam swój wczorajszy plan, pochłonęłam całą Komnatę Tajemnic w jeden dzień (a niby była to moja najmniej ulubiona część...). Dziś znowu czuję się parszywie, a pogoda jest podobna, więc czeka na mnie Więzień Azkabanu.

Zawsze byłam dużą fanką, ale ostatnio ponownie maksymalnie sfiksowałam i mam chcicę na gadżety. Jakby ktoś coś miał i mu zalegało, to nie krępujcie się, piszcie, proszę! :D

czwartek, 11 lipca 2013

142. wszystko w jednym śniadaniu


/przepis na pudding
Gotuję kaszę mannę wg instrukcji na opakowaniu (właściwie to zawsze na oko, ale dobra :D - aha, no i ja bez cukru). W międzyczasie rozmrażam truskawki (mogą być też świeże, ja miałam tylko takie) i rozpaćkowuję je widelcem. Dodaję do gotowej kaszy, mieszam. Brzoskwinię kroję w kostkę, dodaję do kaszy. Naczynko, do którego włożę pudding, płuczę pod bieżącą wodą i nie wycieram. Przekładam część kaszy, wtykam kilka kostek czekolady, przekładam kolejną część, wygładzam łyżką, zawijam w foliową torebkę i wstawiam na noc do lodówki.

Jak widać dziś nie mogłam się zdecydować czego chcę. Pudding trochę rozwalony przez nadmiar owoców, nie mniej jednak - pyszny. Bardzo.


piątek, 5 lipca 2013

136. ogroooomne panini


Zdenerwowała mnie mama. Swoimi porównaniami i ciągłym traktowaniem mnie jak 15 latkę, choć jestem już pełnoletnia. Nie rozumie, że w tak małym mieście nie ma co robić innego wieczorami, oprócz zwykłego łażenia, siedzenia, chillowania. A ja nie rozumiem o co jej chodzi.

piątek, 7 czerwca 2013

112. smoothie jak deser


/przepis
Zmiksować 1 banana, bardzo duży plaster ananasa, garść roszponki, trochę wody, opcjonalnie lód. Twarożek grani wymieszać z czereśniami, położyć na wierzch.

Zaraz będę spóźniona więc hasta la vista!