piątek, 23 sierpnia 2013

179. owsianka na soku pomarańczowym


Inspiracja (a właściwie wskazówka jak gotować owsiankę na soku). 

 
Nie mam słów - to było ge-nia-lne! Byłam wyjątkowo zaskoczona smakiem, fantastycznym smakiem, swoją drogą. Bałam się, że się zważy, że nie wyjdzie gęsta - a wyszła. Do tego ciągnący się wiejski i pyszne dodatki. Rozbawiła mnie tylko moja mama, która, jak powiedziałam jej co jem, powiedziała, że aż jej włoski stanęły na rękach i zaczęła wrzeszczeć, że nie może na to patrzeć, jak jej pokazałam zdjęcia. Ona nie przepada za "wychodzeniem poza konwenanse", zwłaszcza te jedzeniowe :)


9 komentarzy:

  1. Ananas w syropie kawowym, powiadasz? Chcę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam robić na soku pomarańczowym, ale mamusia mi wypiła sok.. Kusząca! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. robię ją! na pewno, na soku musi być pyszna ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, wrzeszczeć? :D pamiętam jak jadłam płatki kukurydziane na soku pomarańczowym!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj warto wychodzić za konwenanse, szczególnie dla takiej owsianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chcę, chcę, chcę! te robione na sokach mają taki orzeźwiający smak :) musisz mamie kiedyś podsunąć gotową wersję do spróbowania, nie mówiąc jej co to, pewnie baaaardzo by się zdziwiła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja uwielbiam za nie wychodzić :D uwielbiam eksperymentować i na ogół wychodzi mi to bardzo dobrze hahaha :D

    jak dla mnie wygląda zachęcająco :P

    OdpowiedzUsuń