Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dark chocolate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dark chocolate. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

403. będąc turystką na własnej dzielni

Płatki ryżowe z domowym musem jabłkowo-rabarbarowym, pistacjami i gorzką czekoladą
 Rice flakes with homemade apple-rhubarb mousse, pistachios and dark chocolate

Wczoraj ustny z polskiego. Trochę się stresowałam, co mnie frustrowało, bo w końcu nigdzie się to nie liczy - ale czas i nerwy trzeba poświecić. Byłam pierwsza z pierwszych, na 8:30. Pani z komisji była (z tego co się później dowiedziałam) zafascynowana chyba każdym tematem - jej pytania do mnie niby filozoficzne. Nie, nie skarżę się! Była miła. Poleciła mi książkę. 16/20 pkt, dla mnie pasuje. Żeby wszystkie wyniki były tak szybko!

A wieczorem wybrałam się na rower (cóż za niespodzianka) i odkryłam uroki mojej dzielnicy. Śmiałam się, że wciąż zatrzymując się i robiąc te zdjęcia wyglądam jak turystka. Cóż, po części może i nią jestem ;)






czwartek, 8 maja 2014

398. dzień 4

Jabłkowo-twarogowy mus owsiany z masłem orzechowym, gorzką czekoladą i suszoną żurawiną
Apple-white cheese oatmeal mousse with peanut butter, dark chocolate and dried cranberries

Wiem, wiem, już nawet mnie troch nudzą te wszechobecne masło orzechowe i gorzka czekolada. Jutro może będzie już coś innego, po 5 dniach jedzenia owsianki (zaczęłam w niedzielę) - egzamin na 14. Zobaczymy ;) A dziś z kolei polski rozszerzony. Te wszystkie matury stały się dla mnie takim "chlebem powszednim" - chyba wpadłam w rytm, choć nie mówię, że nie chciałabym już go zakończyć ;) Byle do 20...
Wczorajszy angielski jak się spodziewałam, w podstawie mam maksa z zamkniętych, na rozszerzenie czekałam 3h 40 minut. Rozszerzenie składało się z dwóch części - na drugą czekałam kolejne 40min. W sumie więcej było czekania niż pisania. A na tej ostatniej części musiałam wytężyć słuch podczas słuchania bo słyszałam tylko takie "blablabla", taka byłam zmęczona. Ale co najśmieszniejsze - z słuchania również miałam maks punktów. Żeby wszystkie egzaminy były takie!

środa, 7 maja 2014

397. dzień 3

Słodka kakaowa owsianka z cukinią, wiórkami kokosowymi i gorzką czekoladą
Cocoa zucchini oatmeal with dessicated coconut and dark chocolate

W sztucznym świetle, robotnicy od 7 szaleją za oknami.
Matma? Najpierw byłam zdruzgotana, potem wściekła. Jestem humanistką, zgadza się. Jednak stosunkowo lubię matematykę, serio. Ale nie to co nam zaserwowali. Akurat wszystko, czego nie znoszę. Funkcje, wszędzie funkcje, na polskim też funkcje! Historia: wylicz funkcję z Bolesława Krzywoustego?  To niby żart, ale powoli robi się nieśmieszny, tak być może.
Po maturze napiszę książkę o Funkcjach, jak Gombrowicz pisał o Formach. Będę sławna.
A teraz angielski. Najbardziej lajtowy, ale niestety muszę spędzić w szkole cały dzień czekając na rozszerzenie. No i aż czekam aż zaserwują coś takiego:

PS: Śniadanie - czekoladowa bomba energii. W owsiance. Chyba najlepszy kop ze wszystkich dotychczasowych ;)

wtorek, 6 maja 2014

396. dzień 2

Owsianka z bananem, kawą, serkiem wiejskim (w środku), podana z gorzką czekoladą i masłem orzechowym
Oatmeal with banana, coffee, cottage cheese, dark chocolate and peanut butter

Zanudzę Was. Ale im bardziej w matury tym bardziej jestem niewyspana (nie znaczy to, że kuję po nocach, po prostu nie mogę zasnąć). I takie śniadania mi pomagają, naprawdę. Wczoraj? Ciężko mi powiedzieć. Jak wcześniej myślałam, że przed wynikami sobie mniej więcej skalkuluję ile będę miała punktów, to teraz - rosyjska ruletka będzie z tymi studiami. Temat mi odpowiadał. Wybrałam Wesele. I nie, nie potopiłam weselników.

poniedziałek, 5 maja 2014

395. dzień 1

Owsianka z bananem, serkiem wiejskim (w środku), podana z cynamonem, gorzką czekoladą, suszoną żurawiną, nerkowcami i orzechami laskowymi
Banana oatmeal with cottage cheese, cinnamon, dark chocolate, dried cranberries, cashews and hazelnuts

No to lecę. O zaletach owsianki w tych dniach już mówiłam. Dziś - ogromna dawka energii, a poza tym masa witamin. Dla mózgu!

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

385. dzień po - ostatnie naście

Tort nasączony kawą z likierem scotch whiskey, z cynamonem, mąką owsianą,  orzechami włoskimi, gorzką czekoladą i masą z kaszy manny; podany z nutellą i porzeczkami
Birthday cake

Kanapka z pastą jajeczną z makiem, suszonymi pomidorami i rzeżuchą; roszponka i czarne pomidory
Sandwich with egg paste with poppy seeds, dried tomatoes and cuckooflower; lettuce and black tomatoes

Śniadanie przedstawione w kompletnym rozgardiaszu, najpierw oczywiście kanapka, potem tort. Wczoraj skończyłam 19 lat. Świętowałam w piątek jak już wiecie, świętowałam też wczoraj. Matura tak bardzo. Egzamin dojrzałości w końcu, taka jestem dojrzała. Za rok już nie naście. Jak to z koleżanką wymyśliłyśmy "hot-eścia".


środa, 9 kwietnia 2014

376. na jednym nie poprzestanę

Cukiniowe żytnie brownie z gorzką czekoladą 70% i chili z solą morską
Zucchini rye flour brownie with dark chocolate 70% and chili with sea salt

Brownie, oczywiście! Ostatnio robiłam z zielonym wnętrzem w postaci awokado, teraz - cukinii. Rozpieszczam się tak dlatego, bo genialnie smakuje z tą czekoladą. A poza tym - czemu nie? Wczoraj było tak gorąco, lato. Pojechałam rowerem pod stadion narodowy (ode mnie 6,5km), tam pokręciłam z koleżanką kilka kółek (jeden obieg stadionu = 1km), potem (tramwajem, cóż za lenie!) pojechałyśmy do niej na kawę kakaową z lodami waniliowymi i ciasto marchewkowe (<3), no a potem od niej wróciłam, w sumie zrobiłam 20km. Jak już wracałam było burzowo, no centralnie lato. Marzy mi się już ono.
A zamiast tego w końcu się stało - śniła mi się matura. Co prawda z angielskiego, czego się kompletnie nie obawiam i pisana w dziwnych okolicznościach, tak więc ogromnym rozgardiaszu w mojej sali od geografii. I masa rzeczy mi w niej nie wyszła. Obudziłam się godzinę wcześniej, no i tak już zostało.
Zmieściłam się w moją ukochaną spódnicę, w którą nie mieściłam się przez rok. Pojebana sprawa jak widzicie lody, ciasta i masa chleba mi służą. A jak tego nie jadłam to się nie mieściłam.

niedziela, 6 kwietnia 2014

373.

Cynamonowy razowy omlet biszkoptowy podany ze słodkim kokosowym twarożkiem, świeżym ananasem i gorzką czekoladą 70%
Cinnamon rye flour sponge omlette served with sweet coconut white cheese, pineapple and dark chocolate 70%


Kolejna niedziela, kiedy polecam jakiś film, może zrobić to w sposób cykliczny? Choć im bliżej matura tym... nie wiem. Ale po tym Tokio stało się nr 1 na mojej liście "to do"

sobota, 5 kwietnia 2014

372. najlepsze brownie z...

Razowe awokado brownie z gorzką czekoladą 70%
Rye-flour avocado brownie with dark chocolate 70%

Obłędne! Moje pierwsze i nie mogę się nadziwić jakie było pyszne.
Robione wczoraj po powrocie do domu, czyli ok. 23. Postanowiłam zamiast robić matury z matematyki trochę odpocząć, pójść na shoty, piwo imbirowe, falafel i pizzę z koleżanką i jej znajomymi. I poczuć trochę tego lata w powietrzu.
Lecę na spotkanie z Panem Prezydentem RP Aleksandrem Kwaśniewskim. I nie, to nie jest żart! Może też selfie, jak z Owsiakiem? :D

czwartek, 6 marca 2014

346. domowe reese's


Semolina with apple and cinnamon; served with homemade reese's

Zrobienie moich ukochanych czekoladek nigdy nie było łatwiejsze. Tylko zapomniałam, że oddałam mamie silikonowe foremki już po zakupach - musiałam kombinować ze słoiczkami na przyprawy. Trochę skrobanki było, ale udało się!

środa, 5 lutego 2014

326. brownie w miseczce - ideał


Zucchini "brownie" milk oatmeal with cocoa, cane sugar, crushed cocoa beans ; served with dark chocolate and sea salt

Lepka, słodka, otulająca... z gorzkawym posmakiem ziaren kakao i wyróżniającymi się ziarnami soli. Czego chcieć więcej z rana?



piątek, 31 stycznia 2014

323. perfekcyjna powtórka


Cocoa baked "reese's" oatmeal with banana and dark chocolate 70%, filled with peanut butter

*oprócz płatków owsianych dodałam też otręby
**przepis wegański

Już drugi raz ją robię i jest warto. Tym razem wzbogacona o 10g gorzkiej czekolady. Powinnam przestać odpalać piekarnik (ostatnio przez dwa dni piekę ziemniaki, marchew i pietruszkę), ale dla niej musiałam. Szczególnie jak złożyło się, że mam na późniejszą godzinę. No i dziś moja współlokatorka robi imprezę, na którą (trudno się dziwić) automatycznie jestem zaproszona. Nie chce mi się, prawda, ale co mam poradzić. Sałatkę zrobiłam i o 20:30 stawię się w pokoju obok.





wtorek, 28 stycznia 2014

321. trzy... dwa... jeden...


Coconut-cinnamon oatmeal apple mousse (with fresh and dried apples) served with cottage cheese and dark chocolate 70%

Fajny ten dzisiejszy numer posta. Do musu owsianego wracam po raz kolejny jako receptura na pyszne ekspresowe śniadanie. Bo po wczorajszym litrze piwa za 8.20 - przydatny. Co z tego, że za 15 minut piszę na lekcji próbną maturę z matematyki, a potem sprawdzian z angielskiego. Jak to mówią...? Raz się tyje!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

320.


Dark chocolate millet pudding with dates, cinnamon and chili with sea salt; served with crushed cocoa beans


*użyłam mleka krowiego, no i zmniejszyłam proporcje do własnych potrzeb

"The forest is the only place in which, if you get lost, you may very well find yourself."


niedziela, 26 stycznia 2014

319. mini-torcik szczęścia


Pumpkin whole-wheat pancakes on cream cheese with nutmeg, cinnamon, cane sugar and dark chocolate 70%; without egg; served with rest of cheese, peanut butter and dark chocolate 70%

Uwaga! Dynia jest starkowana, świeża, to nie puree :) Taki mój mały eksperyment. Pomimo tego, że ciupeńkę się przypalił (chyba jednak powinnam dodać jajko) - były pyszne.

Wczoraj umówiłam się na konsultacje w sprawie tatuażu. W końcu, nie wiem czemu tyle zwlekałam. Co prawda termin będzie pod koniec marca... no ale lepiej późno, niż później!


czwartek, 22 sierpnia 2013

178. na złe dni najlepsza jest...


/przepis
Płatki zalałam wrzątkiem i zostawiłam na czas porannego prysznica. Czekoladę rozpuściłam w mikrofalówce (ok. 25g), dodałam ją do płatków, jak i czubatą łyżkę jogurtu greckiego. Wymieszałam. Foremkę wysmarowałam naczynkiem, nałożyłam pół owsianki, dodałam po czubatej łyżeczce masła orzechowego i dżemu wiśniowego, piekłam przez 25 minut w temperaturze 180-220 stopni.

Owsianka się nie zapiekła, ale była fantastycznie kremowa i głęboka w smaku. Wyjątkowe śniadanie na taki czas... tak, babciny dżem wiśniowy - babcia jest ciężko chora, w szpitalu. Przedwczoraj sprzątałam cały dzień na jej przyjazd, bo miała iść jutro do lekarza, no i poszła. Długo u nas nie pobyła. Dodajcie do tego kobiece dni i taką a nie inną pogodę, i macie przepis na idealną owsiankę na to.

Miałam mieć odwyk od masła orzechowego (już w sumie mało zostało do wyjazdu do Wwa i M&S) kiedy wczoraj w Kauflandzie natknęłam się na PEO's - PB Crunchy. Niemieckie. Skład całkiem przyzwoity jak na wszystkie masła które znam - orzechy ziemne (90%), cukier, utwardzony tłuszcz roślinny, sól. I bardzo smaczne, nie pobije M&S i Lidla, ale jest chyba wciąż na podium... a nie, na 4 miejscu, zapomniałam o fantastycznym masełku z USA. Ach, no i słoiczek 340g kosztuje 7.30!!!

czwartek, 25 lipca 2013

155. owsianka poczwórnie czekoladowa


Poczwórnie (!). Bosko! Idealnie na kolejny, trzeci z rzędu taki dzień (wg pogody na moim ajfonie chyba ostatni). W końcu, bo ile można leżeć w łóżku i czytać? Wczoraj przeczytałam z kolei całego Więźnia z Azkabanu. Wątpię, że dziś wyrobię się z Czarą Ognia, ale kto wie :> To wszystko co robię (i maksymalnie czekoladowa owsianka) tłumaczę kobiecymi dniami... w sumie cieszę się, że nie ma słońca, bo byłoby jeszcze gorzej.

Zrobiła się ze mnie niezwykła fejsbukowa buisnesswoman. Dzięki dwóm stronkom upolowałam torbę Ani Kuczyńskiej, którą bardzo chciałam (nową, 50zł taniej niż w sklepie) i sprzedałam (do tej pory) 3 książki. Za tydzień zabieram przyjaciółki do Warszawy, zamiast relaksu z nimi czeka mnie trochę latanie i załatwianie tych spraw, ale jest warto :)

PS: Ponad 20 000 wyświetleń. Może to dla niektórych nie tak dużo, ale dla mnie sukces, dziękuję Wam!