Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avocado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avocado. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 maja 2014

405.

Awokado brownie (bezjajeczne) nadziane miodelką
Avocado brownie (no egg) filled with honey-cocoa-hazelnut spread

Angielski ustny z rana jak śmietana. Szczególnie, że za oknem szaleje jakiś tajfun. Kolejny z egzaminów z serii "nie-wiem-po-co-mi-to-muszę-wstać-rano-i-siedzieć-tam-długo-a-to-takie-proste-i-bez-sensu". Mówię plynnie po angielsku od kiedy skończyłam... nie wiem, 13, 14 lat? Zaleta rodziny w stanach. 
Za to przygotowania do historii pełną parą. Wczoraj obejrzałam 300 i doskonale już wiem jak wyglądała bitwa pod Termopilami, jak wygląda falanga i stroje. Teraz czas na, nie wiem, Marię Antoninę, Żelazną Damę, Rejs? Akurat czas do wtorku! Wymyśliłam z Gosią, że to byłoby idealne repetytorium - filmowe.

czwartek, 1 maja 2014

391.

Jajka sadzone z solą, pieprzem i szczypiorkiem; chleb słonecznikowy z pomidorem i domowym guacamole z dymką, czosnkiem, suszonymi pomidorami, sokiem z limonki, oregano i chili z solą morską
 Fried eggs with salt, pepper and chives; sunflower's seeds bread with tomatoes and homemade guacamole with green onion, garlic, dried tomatoes, lime juice, oregano and chili with sea salt

Ratuję porzucony pod śmietnikiem bez przez bezdusznych panów robotników.





środa, 30 kwietnia 2014

390. z pamiętnika młodej zielarki

Jajecznica z dymką, zielonymi szparagami, awokado i szczypiorkiem podana na pełnoziarnistym flatbread z oregano posmarowanym serkiem kozim z majerankiem i tymiankiem 
Scrambled eggs with green onion, green asparagus, avocado and chives served on rye flour flatbread with oregano and majoram-thyme goat's cheese

Bo więcej różnych ziół chyba nie dało się umieścić w jednym śniadaniu :) 
Są już moje ukochane szparagi, jest zapas masła orzechowego na maturę. Modlę się, żeby mieć to już za sobą.
Ale przynajmniej znowu dłużej śpię.




sobota, 5 kwietnia 2014

372. najlepsze brownie z...

Razowe awokado brownie z gorzką czekoladą 70%
Rye-flour avocado brownie with dark chocolate 70%

Obłędne! Moje pierwsze i nie mogę się nadziwić jakie było pyszne.
Robione wczoraj po powrocie do domu, czyli ok. 23. Postanowiłam zamiast robić matury z matematyki trochę odpocząć, pójść na shoty, piwo imbirowe, falafel i pizzę z koleżanką i jej znajomymi. I poczuć trochę tego lata w powietrzu.
Lecę na spotkanie z Panem Prezydentem RP Aleksandrem Kwaśniewskim. I nie, to nie jest żart! Może też selfie, jak z Owsiakiem? :D

poniedziałek, 10 marca 2014

350.




Pszenny flatbread z oregano, podany z guacamole  (z pomidorem, czerwoną cebulką i chili), pomidorem i jajkiem sadzonym; posypane solą morską i pieprzem
 Flatbread with oregano served with guacamole (with tomato, red onion and chili), tomato and egg; with sea salt and pepper


Pominęłam natkę pietruszki, limonkę i czosnek (żeby nie zionąć zbytnio ogniem w szkole)
Ciasto na flatbread przygotowałam wieczorem i włożyłam do lodówki, tak samo guacamole.

wtorek, 24 grudnia 2013

297. Wigilia


Scrambled eggs on butter with onion served with rucola and spelt bread with butter, cheddar and avocado

Nadal nic nie czuję. Najchętniej pojechałabym do Zakopanego, spacerowała po oświetlonych Krupówkach i piła wódkę z przystojnymi góralami (wciąż pamiętam tych, których poznałam 3 lata temu!). A teraz idę do kuchni. Czeka mnie lepienie daktylowych pralinek, robienie dyniowej zupy z szafranem i grzybami, pieczenie chleba dyniowego, robienie carpaccio z buraka i pierogów z ciasta francuskiego z kaszą jaglaną. Nasza wigilia jest zupełnie inna. Ale nie mówię, że gorsza.

Kochani. Życzę Wam spokojnych, pięknych i rodzinnych Świąt, udanego Mikołaja i dużo, dużo uśmiechu na co dzień. Żeby niczego Wam nie brakowało oraz zdrowia, ostatnio dowiedziałam się, że to przede wszystkim. Wesołych Świąt!

wtorek, 17 grudnia 2013

290. długo za mną chodziła


Scrambled eggs with avocado and chives served with oats wafer with nigella

Podstępna bestia - jajecznica :) I w taki sposób przypomniałam sobie jak smakują proste, domowe śniadania. Już niedługo!



 

niedziela, 10 listopada 2013

253.


Średnio mi posmakowały te ziarna. Pluję sobie w brodę, bo wydałam na nie niezłą sumkę ze swojego samodzielnego-uczniowskiego-który-powinien-wystarczyć-jeszcze-dwa-tygodnie funduszu. Czy ma ktoś jakieś sprawdzone patenty na wykorzystanie go?

Ogólnie wczoraj sporo z tego funduszu uszczknęłam. Ale fajnie się poczułam - to może głupie, ale jak 100% kobieta. Chodziłam po sklepach, mierzyłam tylko i wyłącznie piękne sukienki. Nakupowałam też kosmetyków. Czasem trzeba.





czwartek, 7 listopada 2013

250. raw & vegan


Przepis. Szukałam czegoś zupełnie innego, natrafiłam na to. Nie dodawałam żadnego cukru, tylko trochę wody do miksowania. Budyń leżakował noc w lodówce. W połączeniu z resztą chrupiących dodatków - pyszności!

Jeszcze tylko 2 dni i znowu 3 upragnionej wolności. Pojęcie względne - wolność oparta na nauce, nie mniej jednak. Pojadę na zakupy. Już sobie upatrzyłam sukienkę. To czasami dobrze robi.

Wczoraj na warsztatach kręciliśmy kolejny film. Wczułam się w swoją rolę *nerda*, miałam idealny outfit - trampeczki, błękitne skarpetki z koronką, bordowe rajstopy, granatową spódniczkę w kwiatki, granatową koszulę w kratę, szary sweterek w serek, nerdowskie okulary z kwiatkami, plecak z czaszkami i serduszkami i gameboya. Ach ten gameboy! Wygrzebałam go z pudła, ma jakieś 8 lat, dotykowy ekran (pierwszy taki - zrobił kiedyś furorę) i grałam w Mario - aż chciałabym być nerdem!

poniedziałek, 4 listopada 2013

247. ale ja przecież nie jem czekolady + Peper's Białystok


No bo tak - do świąt postanowienia, ćwiczenia, dieta (aż się zdziwiłam jak w domu okazało się, że schudłam 3kg) - brak słodyczy. W tym omlecie nie ma żadnej czekolady. A smakuje jak ona :) To dopiero! Kolejne czysto resztkowe śniadanie - po powrocie o 21:00 (w pociągu w korytarzu na walizce) wszystko było oczywiście zamknięte - nie mam nawet mleka, więc właśnie sączę prawdziwą, czarną kawę. Tylko trening (który zresztą mi średnio szedł) i spać. A dziś olewam francuski, żeby zrobić zakupy i wydrukować wypracowanie. To będzie długi dzień. 3 historie. Ale chyba miły.

Babcia w szpitalu trzyma się... dobrze. Na szczęście. Na razie.

Swoją drogą czy Wam też granat robi taki rozpi*rdol w kuchni?

A my z mamą w wizycie u Peper's. Restauracja polsko-meksykańska w Białymstoku. Niestety zawiodłam sie bo dań wegetariańskich było bardzo mało, nawet zupa z czarnej fasoli, którą tak chciałam spróbować, była na bulionie (dobrze, że mnie ostrzegli). Ale suma sumarum się najadłam i wypiłam najlepszą, meksykańską kawę we wrzechświecie! Poza tym w miłym towarzystwie. Aczkolwiek kiedyś warto byłoby wpaść tam ze znajomymi na wielką michę nachos, tequilę i tańce :-) (w tle wciąż leciały przeboje z lat 80 typu Boys Boys Boys!).

już resztka quesadilli ze szpinakiem, mozarellą, kiełkami i salsą (fajnie nabrudziłam)
sałatka z awokado, pomarańczą, mozarellą i sezamem


cafe de olla - meksykańska czarna kawa z likierem pomarańczowym, cynamonem, bitą śmietaną i skórką pomarańczową


Aha no i tam są papugi :-)


czwartek, 31 października 2013

243. czyściciel lodówki


Jakoś wyjątkowo podoba mi się jak ta owsianka dziś się prezentuje :) Dziś nie straszę. Bynajmniej nie rano. Jadę do domu, nie kupowałam nic do przygotowania halloweenowego śniadania - za to do tej owsianki użyłam wszystkiego, co mi zostało. Uwielbiam takich czyścicieli!

Przede mną ok. 5 (możliwe, że więcej...) godzin w autobusie (obym tam w ogóle wsiadła) z Chłopami, no i okazjonalnie jakimiś czasopismami (smutno mi, bo obiecałam sobie, że nie wezmę innych książek od Chłopów, żeby ich w końcu przeczytać - zanudzę się na śmierć).

Ale słońce świeci, jadę do domu - cieszę się! Miłego dnia dla Was też :)

niedziela, 27 października 2013

239. dla miłośników awokado


Którym stanowczo jestem ja! Jestem wprawiona w robienie bezjajecznych pancakes, nawet bardziej niż jajecznych, nie mniej jednak ta wersja robiła się najprościej na świecie - to chyba zasługa mąki. Co śmieszniejsze - lepiłam je w dłoni, jak kotlety.

/przepis
mąka kukurydziana (stawiam, że ok. 1/2 szklanki)
pół łyżeczki sody oczyszczonej
1/3 awokado
łyżka płatków migdałowych
łyżeczka oleju
cynamon
mleko do konsystencji

wszystko mieszamy do osiągnięcia gęstej, plackowej konsystencji. smażymy na rozgrzanej patelnii z dwóch stron.


Już wyjaśniam o co chodziło mi wczoraj. Tak więc byłam na castingu do spotu fundacji Itaka na temat depresji u młodzieży. Ostatnio na warsztatach powiedział o tym mój prowadzący, zapisaliśmy się wszyscy. Kompletnie o tym zapomniałam, dopiero przypomniałam sobie jak do mnie w piątek zadzwonili. Zdziwiłam się, bo na wczorajsze spotkanie umówili naprawdę niewiele osób (4 dziewczyny) - nie wiedziałam na jakiej podstawie wybrali z naszej 10-osobowej grupy, głosu, według listy? Okazało się, że był jakiś tajemniczy precasting na którym mój prowadzący nas polecił. Spotkanie było w Starbucksie (znowu!). Postawili nam kawę... Cóż, niestety się nie dostałam, chyba zapeszyłam. Aczkolwiek było blisko, bo nie wybrali nas od razu - musieli się zastanowić, mieli zadzwonić po pół godziny, zadzwonili po ponad godzinie. Mi powiedzieli, żebym była ciągle gotowa między 18 a 19, bo jakby coś nie wychodziło - wchodzę do gry. Oczywiście nie dzwonili, ale trudno. Cieszę się, że tak czy inaczej wzbudziłam czyjeś zainteresowanie, że zostałam doceniona. No u teraz jestem w ich bazie jakby potrzebowali kogoś. Co prawda 250 zł przeleciało koło nosa... no ale to mogłoby być śmieszne gdyby moi znajomi zobaczyli mnie w telewizji i pomyśleli, że mam depresję :D
 

środa, 25 września 2013

207. czekoladowy chlebek z awokado na raz



Zmodyfikowany na jedną porcję, czyli:
ok. 50-60g mąki pszennej pełnoziarnistej
mniejsze pół bardzo dojrzałego awokado
1 jajko
trochę mleka
pół łyżeczki sody
łyżeczka cukru trzcinowego (za mało)
20g dowolnej czekolady, posiekanej
łyżka kakao
masło do wysmarowania (nie dodawałam oleju do środka bo awokado jest samo w sobie tłuste)


A tam chlebek, ta czekolada, którą dodałam do środka! Nazywa się Des Exquiste i jest w Rossmanie. W promocji. Do jutra. Jest ze Szwajcarii. A tam same pyszne smaki: również z orzechami macadamia, z pistacjami, miętą... I nie rozumiem dlaczego, praktycznie nikt, w praktycznie centrum Warszawy (Marszałkowska) ich nie kupuje... chyba dziś polecę po zapas :)

Wczoraj trochę pouczyłam się wosu, potem miałam siedzieć nad polskim/historią, ale moja współlokatorka zdała obronę na 4, dlatego trzeba było to uczcić winem. Bywa i tak! Dziś tylko 3 lekcje, potem myślę, że coś spróbuję zrobić, no i znowu warsztaty dziennikarskie - tym razem profil telewizyjny.


niedziela, 25 sierpnia 2013

181. owsianka energetyk


No i znowu poimprezowo! Jeszcze tylko tydzień i skończy się rumakowanie, czas szkoły, jak ja tego nie chcę! Zaczynam mieć lekkie obawy, w końcu to już klasa maturalna. No i nie chce mi się wyjeżdżać z domu, a pomyśleć, że kiedyś tak z niego uciekałam.

Dawno nie było nutelli, wczoraj przyszła mnie ochota i zrobiłam rogaliki z ciasta francuskiego właśnie z nią - to dopiero energetyk! Coś czuję, że dziś będzie powtórka :) 

Po raz kolejny padła mi ładowarka - to chyba jakiś dowcip. I zawsze pada na święto lub niedzielę! Dlatego zdjęcie robione cyfrówką, ku mojemu zaskoczeniu - słabszą od aparatu iPhona? A pomyśleć, że tak kiedyś ją ceniłam - w końcu to Canon i ile zdjęć nią zrobiłam.

sobota, 24 sierpnia 2013

180. owocowo + prosta i pyszna kolacja


Babcia wyszła ze szpitala. Mama zrobiła pielęgniarkom w podziękowaniu kosz owoców, no a połowę zostawiła nam. Więc co zrobić z taką masą owoców? Do głowy przychodziła mi tylko i wyłącznie sałatka owocowa! Nie jadłam jej może kilka lat, postawiłam dziś na trochę bardziej egzotyczną wersję.

Dziś jest dzień muzyki elektronicznej. W końcu w tym mieście puszczają coś, co mi pasuje. Oczywiście idę!

I jeszcze inspiracja na kolację. Przekrój bułkę na pół. W każdej połowie zrób niewielkie wgłębienie. Bułki posmaruj majonezem. Wciśnij dowolne dodatki - u mnie papryka i awokado. Wbij jajko w dziurkę. Przykryj serem lub czym tam chcesz. Zapiekaj przez 15 minut w 220 stopniach (ja w malutkim piekarniku), a właściwie tyle, by jajko nie było surowe. Podałam z własnej roboty ogórkami małosolnymi (z czosnkiem i chilli) i pomidorem.


środa, 26 czerwca 2013

130. owsianka na tymczasowe pożegnanie


Jednak wyjeżdżam dzisiaj. Przez całą noc ściągałam 7 sezon Dextera (który już widziałam) - nadrabiam do nowego, 8 sezonu, którego pierwszego odcinka nie obejrzę. Zero internetu przez... właściwie nie wiem ile, tydzień, półtorej? Więcej nie będę czekać, wrócę tu. Jak najszybciej. 

Będę przeglądać Wasze śniadania przez telefon. Być może złapię jakąś sieć i coś wstawię. W każdym razie - na razie pa pa!

PS: Mylicie się, nie jadę na żadne wakacje, to żaden wyjazd, wracam do Warszawy by uporządkować swoje sprawy i potem dopiero mam wakacje :) Dlatego tak bardzo nie chcę jechać.

piątek, 21 czerwca 2013

125. pralinowe awokado


Przepis sylvvi z moimi modyfikacjami:
gorzka czekolada - 3 pralinki Lindt i 2 znalezione czekoladki jeszcze z Paryża; bez masła orzechowego, mleka i słodzika; obtoczone w pestkach dyni i żurawinie (czyli co miałam w domu)

Motorówka była fantastyczna, jestem już maksymalnie opalona. Nie chce mi się wracać do Warszawy, szczególnie, że tam będą czekać mnie 2 intensywne dni przeprowadzki. Ale w końcu opuszczam to porąbane mieszkanie, z tą porąbaną właścicielką (która narzuca właśnie takie tempo i cieszę się, że przy pożegnaniu zobaczę ją po raz pierwszy i ostatni), a potem wracam tu i mam stuprocentowe wakacje.



poniedziałek, 17 czerwca 2013

121. mama znowu zrobiła śniadanie


Śniadanie dla 2.

Zastanawiam się nad zawieszeniem bloga, a właściwie zwolnienie jego tempa. Dla mnie wakacje już są - oceny wystawione, pojechałam do domu, okazało się, że zostaję tu do zakończenia roku. Czasem w wakacje nie potrzebuję wymyślania, kombinowania. Czasami mama zaproponuje właśnie wspólne śniadania i jak ja mam odmówić, jak podaje takie pyszności? Mało tu kreatywności, nie mniej jednak. Wczoraj śniadania nie było, bo nocowałam u przyjaciółki - rano, po imprezie, zjadłam płatki.

Nie wiem czy jutro będzie śniadanie, czy nie. Zobaczymy.



piątek, 14 czerwca 2013

119. różowa kasza manna


I łyżeczka ubabrana w czekoladzie ^^ Wyjadanie lodówki, muszę lecieć, jadę do domu. 

PS: W kaszy jeszcze amarantus - zapomniałam.

czwartek, 13 czerwca 2013

118. pełnoziarniste naleśniki i najlepsza czekolada z daktyli i awokado


/przepis na czekoladę
(ja robiłam 1 porcję tylko do naleśników, ale na pewno zrobię więcej)
Jakoś 7 daktyli zalać wrzątkiem, odstawić. Po jakimś czasie dać stosunkowo mały kawałek awokado (u mnie górę) i kakao. Zmiksować.

Na blogach przewijają się czekolady roślinne daktylowe i awokadowe, a ja pomyślałam - co by było gdyby to połączyć?! Powstała gładkość awokado i słodycz daktyli. Zero cukru. Świetna!

Dziś po pszennych naleśnikach przyszedł czas na pełnoziarniste, udały się, teraz mogę już być wyjadaczem.

Przy okazji chciałabym Wam polecić miejsce na warszawskim Powiślu - Makkaron Pasta Bar. Jako że bar - makarony są przygotowywane bardzo szybko, podawane w pudełku papierowym (jak do noodli). Do wyboru są świderki, penne, kokardki, spaghetti, oraz pełnoziarniste/kolorowe (płatne +1zł). Kilka sosów - mięsnych i nie. Dodatki, najróżniejsze - 3 za 1zł, 6 za 2zł. Innymi słowy - zapłaciłam 12 zł za kopiastą porcję makaronu pełnoziarnistego z sosem ze szpinaku i sera pleśniowego, z papryczkami jalapeno, rucolą i serem.

ul.Czerwonego Krzyża 8 róg Kruczkowskiego 12 

I jak obiecałam, zdjęcia z imprezy Simple - jeżeli chodzi o kolekcję, to lepiej zobaczycie ją w necie niż na moich zdjęciach z 3 rzędu :)


PS: Ja również dołączyłam do grona Bloglovin - po prawej strony baner, jeżeli chcesz - follow :) Tak samo mój drugi blog.