czwartek, 14 marca 2013

31.


/przepis
Wszystko sypię na oko - są pszenno-żytnie bo skończyła mi się żytnia mąka i musiałam ukraść (ćśśś) trochę pszennej od moich współlokatorek. Do tego 3/4 200g. opakowania truskawkowego serka homogenizowanego, trochę sody oczyszczonej, oliwy. Zaczynam miksować, konsystencja jest za bardzo zbita, więc leję jogurt naturalny, a potem jeszcze mleko, dopóki masa nie przypomina gęstej bitej śmietany. Formuję placuszki chochlą do zupy i smażę z dwóch stron na rozgrzanym woku, bez tłuszczu. Dekoruję resztką serka i truskawkami.

 

Wyzdrowieję jak będzie wiosna.
A wczoraj do łóżka i Californication była ta pizza bez drożdży, na żytnim spodzie. Z Ajwarem, serem, porem i oliwkami. Pyszna.

Nowy post nowy post (w końcu), zapraszam: http://lattenachudym.blogspot.com

7 komentarzy:

  1. I te truskawki - zjadłabym wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ja tęsknie za świeżymi truskawkami ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm mocno truskawkowe - pychotka ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. to mi się podoba. świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  5. pizza brzmi wspaniale. zrobiona niczym specjalnie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. ...ale smakowicie wyglądają ;D

    OdpowiedzUsuń